Zakrzepica i zator płucny- przyczyny, objawy oraz postępowanie w chorobie

Choroby od A do Z

Zakrzepica nigdy nie boli i poza tym nie daje żadnych niepokojących objawów. Jest bardzo podstępna, gdyż całe lata może kryć się w naszych nogach, ale potrafi zabić w ciągu kilku minut.

Choroba ta jest bardzo groźna. W żyłach tworzą się skrzepliny i jeśli dojdzie do oderwania tych skrzeplin,  a one z kolei powędrują do tętnicy płucnej, mogą spowodować nagłą śmierć. Ta choroba zazwyczaj nie daje żadnych objawów, aż do wystąpienia zatoru. Objawy, takie jak bóle w nogach, obrzęki, napięta skóra, występują też w innych chorobach, dlatego, jeśli się tylko pojawią, zawsze należy wykonać odpowiedni test. zakrzepica może też atakować żyły powierzchniowe, ale ten rodzaj schorzenia jest zagrożeniem dla życia.

Chorobie sprzyja przede wszystkim długie unieruchomienie kończyn, np. w szpitalu, w samolocie, podczas długiego siedzenia przy biurku. Łatwiej o nią, gdy jesteś w ciąży albo masz powyżej 40 lat, stosujesz antykoncepcję hormonalną. Czynnikiem ryzyka są też odwodnienie, otyłość, żylaki oraz trombolizie, czyli zaburzenia krzepnięcia krwi. Świadomość choroby oraz edukacja zarówno pacjentów, jak i lekarzy, a także pewne rozwiązania systemowe z pewnością ograniczyłyby liczbę zachorowań i zapobiegły tak dramatycznym zgonom. To lekarz pierwszego kontaktu powinien mieć takie możliwości, by pacjent nie musiał przez kilka miesięcy tułać się w poszukiwaniu pomocy. Aby upowszechnić wiedzę o chorobie i pomóc pacjentom, profesor Witold Tomkowski powołał Polską Fundację do Walki.

Zakrzepica żył głębokich może pojawić się w każdym wieku. Skrzep rozwija się zwykle w nogach. Samo jego powstanie nie jest niebezpieczne dla życia, ale gdy oderwie się od ściany żyły, bywa groźne. W zdrowym układzie krwionośnym krew bez problemu płynie żyłami do serca. Tłoczenie z nóg ułatwiają pracujące mięśnie. Aby krew nie zawracała, w naczyniach znajdują się zastawki, które po jej przepłynięciu zatrzaskują się i zamykają drogę powrotną. Kiedy nogi długo pozostają w bezruchu, krew w żyłach płynie wolniej, a jeśli trwa to bardzo długo, w naczyniach mogą tworzyć się zakrzepy, czyli skrzepliny.

Przyczyny:

Choroba zakrzepowa zazwyczaj powstaje w trakcie długiego unieruchomienia nóg, który np. spowodowany jest długim pozostawaniem w łóżku, podróżą samolotem czy jazdą samochodem. Przyczyną bywa także wielogodzinne siedzenie bez ruchu. Chorobie sprzyjają zaburzenia krzepnięcia krwi, ciąża, okres połogu, stosowanie doustnej antykoncepcji hormonalnej lub hormonalnej terapii zastępczej, czyli podwyższony poziom estrogenów we krwi. Nie bez znaczenia są odwodnienie, urazy, operacje chirurgiczne, żylaki czy otyłość. Do czynników ryzyka należą: niewydolność krążenia, choroby płuc i zapalenie.

Objawy:

Niemal połowa chorych nie wie, że ma zakrzepicę. Zazwyczaj pierwszym objawem jest gwałtowny drżący ból w łydce, przypominający skurcz. Tylko tyle, że nie znika, ale nasila się przy zginaniu stopy i naciskaniu na podeszwę. Podczas ucisku pojawia się tkliwość. skóra jest ciepłota i zaczerwieniona. Czasem pojawia się obrzęk.

Rozpoznanie:

Rozpoznanie nie jest łatwe. Czasem chory jest leczony na przeziębienie lub astmę, a ma już zator płucny. Albo pacjent z czerwonymi plamami na nodze jest kierowany do dermatologa, chociaż, co się później okazało, przebarwienia świadczyły o zakrzepie.

Leczenie:

W fazie wstępnej podaje się heparynę drobnocząsteczkową, a w stanie przewlekłym podaje się doustne antykoagulanty. Taka praktyka zmniejsza częstość nawrotów choroby. W tak zwanej profilaktyce wtórnej przez kilka miesięcy ordynuje się podskórnie przewlekle heparyny drobnocząsteczkowe. Częścią leczenia zakrzepicy jest kompresjoterapia, czyli uciskające podkolanówki, pończochy lub rajstopy, których zadaniem jest zmniejszenie obrzęku i niedopuszczenie do zastoju krwi. Walka z opuchlizną jest bardzo ważna, bo w ten sposób ogranicza się ryzyko powstania przewlekłego owrzodzenia żylnego.

ZATOR PŁUCNY

Zator płucny jest najgroźniejszym i najcięższym powikłaniem choroby zakrzepowej. Zator występuje na skutek zatkania skrzepliną naczynia tętniczego płuc. Najczęściej zakrzep powstaje ze skrzepniętej krwi pochodzącej z żył głębokich nóg, ale może to być także płyn owodniowy u kobiet w ciąży czy nawet pęcherzyki powietrza.

Tętnice płucne dostarczają odtlenianą krew z prawej komory serca do płuc, gdzie ulega ona utlenianiu. Oderwany od ściany żyły skrzep wędruje z krwią najpierw do serca, a następnie próbuje dostać się do płuc. Niestety, gdy jest zbyt duży, zatyka naczynie i przepływ krwi zostaje przerwany.

Przyczyny:

Ryzyko wystąpienia zatoru pojawia się przede wszystkim u osób długo leżących w łóżku. Zagrożeni są także cierpiący na zaawansowaną niewydolność mięśnia sercowego lub choroby krwi ułatwiające krzepnięcie. Zatorowi sprzyja otyłość. W grupie ryzyka znajdują się również pacjenci, którzy przeszli poważne zabiegi chirurgiczne, szczególnie w obrębie kończyn dolnych i jamy brzusznej, chorują na nowotwory złośliwe, mają sepsę, w ostatnim czasie ciężki uraz, zwłaszcza wielonarządowy lub złamaną miednicę. Zator może grozić osobom z trombofilią oraz chorującym na wrzodziejące zapalenie jelita grubego.

Objawy:

Najczęściej pojawia się nagły ból w klatce piersiowej. Choremu zaczyna brakować tchu i ma płytki oddech. Czasem występują zawroty głowy, pobudzenie i niepokój. O narastającym zagrożeniu świadczy szybko nasilający się ból w klatce piersiowej, zwłaszcza podczas kaszlu lub próbie głębszego oddechu, a także krwioplucie, przyśpieszenie czynności serca i poty. Nasilenie objawów zależy od stopnia zamknięcia naczynia. Konsekwencją zatoru może być przewlekła za torowość płucna, a w skrajnych przypadkach nagłe zatrzymanie krążenia i oddechu. Ocenia się, że na stu chorych z zakrzepicą żył głębokich, połowa będzie miała zator płucny. Przed 45 rokiem życia kobiety mają go zdecydowanie częściej niż mężczyźni.

Rozpoznanie:

Zator wymaga natychmiastowej pomocy medycznej. Tymczasem na niekorzyść chorych przemawia fakt, że wiele schorzeń przebiega podobnie do zatoru, np. atak serca. Jeżeli lekarz źle oceni niebezpieczeństwo, może dojść do tragedii. Gdy jesteś w grupie ryzyka, zawsze informuj lekarza. To właśnie szpitale stanowią największe zagrożenie w chorobie zatorowo- zakrzepowej, ze względu na unieruchomienie pacjenta. Najlepiej jest na, oddziałach ortopedycznych, gdzie lekarze stosują odpowiednią profilaktykę, nieco lepiej na oddziałach chirurgicznych. Gorzej jest na oddziałach zachowawczych, gdzie zaledwie 30 procent chorych jest odpowiednio zabezpieczonych. A już sama choroba infekcyjna przebiegająca z gorączką, np. zapalenie płuc czy ostre schorzenia reumatyczne, stwarzają duże ryzyko powstania zakrzepicy. Długotrwałe unieruchomienie tylko dodatkowo je zwiększa.

Jak wyleczyć zakrzepicę?

Już na podstawie wyglądu nogi i wywiadu lekarskiego specjalista może podejrzewać chorobę. Potwierdzą ją badania specjalistyczne. Podstawowym badaniem jest USG żył głębokich z przystawką Dopplera, pozwalające prześledzić, co dzieje się w żyłach. Zgrubienia na ścianach i zaburzenia w przepływie krwi świadczą o obecności skrzeplin. Bada się także krzepliwość krwi, czyli wykonuje się koagulologia. Robi się także flebografię- badanie polegające na wprowadzeniu do żyły środka cieniującego i śledzenie jego przepływu na zdjęciach rentgenowskich. Choć pozwala ocenić układ żylny, istnieje ryzyko nasilenia choroby. Wykonuje się je jedynie przed zabiegiem operacyjnym wewnątrznaczyniowymi. Lekarz może zalecić zrobienie w szpitalu angiografii tętnicy płucnej za pomocą tomografu komputerowego. Aby wykryć zaburzenia krzepnięcia krwi i ich przyczyny, konieczne może okazać się wykonanie większej liczby badań specjalistycznych.

Najczęściej stosowanymi lekami w zakrzepicy są tzw. heparyny drobnocząsteczkowe, które podaje się w formie zastrzyków. Po odpowiednim przeszkoleniu pacjent może wstrzykiwać lek samodzielnie. Heparyny drobnocząsteczkowe są refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Wyroby przeciw żylakowe, tj. pończochy, rajstopy, podkolanówki- mają różny stopień ucisku. Konsultacji z lekarzem oraz recepty wymagają wyroby o stopniu trzecim i czwartym. Niestety nie są one refundowane. Badania specjalistyczne, np. USG żył głębokich z przystawką Dopplera, są bezpłatne, gdy pacjent ma na nie skierowanie. Lekarz specjalizujący się w diagnostyce oraz prowadzeniu leczenia osób z chorobami żył, tętnic i naczyń limfatycznych to angiolog. Większość pacjentów trafia do chirurga naczyniowego lub flebologia. Na bezpłatne wizyty do nich kierują lekarze podstawowej opieki zdrowotnej. Uzupełnieniem farmakoterapii może być pobyt w sanatoriach specjalizujących się w leczeniu chorób układu krążenia. Są to m.in. sanatoria w Nałęczowie, Dusznikach- Zdroju oraz Ciechocinku. Jednak z większości stosowanych tam zabiegów można skorzystać po ustąpieniu ostrych objawów- dotyczy to przede wszystkim kinezyrapii i hydroterapii.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o