Wspinaczka wysokogórska – pasja, która zabija.

Informacje

Historią Revol i Mackiewicza żył cały świat. Cena za zdobycie szczytu była najwyższa z możliwych.

Przez ostatnie dni cały świat żyje nie tylko zbliżającymi się Igrzyskami Olimpijskim w Korei, ale także innym sportem zimowym, wspinaczką wysokogórską. A to wszystko za sprawą wydarzeń, niestety tragicznych, na ośmiotysięczniku Nanga Parbat. Wszyscy poznali już historię polsko-francuskiej pary himalaistów.  Wyprawa, którą rozpoczęli we dwoje zakończyła się tragicznie. Mimo walki z czasem i warunkami atmosferycznymi Tomasz Mackiewicz na zawsze został w górach, które tak bardzo kochał. I tutaj pojawiło się pytanie, jaki jest sens wspinaczek wysokogórskich? Czy warto narażać w ten sposób własne życie?

Zapewne w odpowiedzi na to pytanie usłyszymy dwa głosy. Jeden to głos himalaistów – ludzi zakochanych w górach, którzy uwielbiają adrenalinę i wspinanie jest dla nich całym życiem. Wielokrotnie jest tak, że przez długie miesiące przygotowują się oni do wypraw, inwestują potężne środki, wiele godzin wolnego czasu po to, aby spróbować dokonać czynu, który dla innych wydaje się niepotrzebny, a wręcz nawet głupi. Tak było też w tym przypadku. Mackiewicz atakował pakistańską górę po raz siódmy. Tym razem się udało. Niestety, wyprawa ta na zdobyciu szczytu się zakończyła, zabrakło jednak jeszcze jednego elementu udanej wyprawy, którym jest bezpieczny powrót do domu.

Wszystko zaczęło się 25 stycznia, kiedy to już po zdobyciu szczytu, jak relacjonuje Elisabeth Revol, stan Mackiewicza mocno się pogorszył. Choroba wysokogórska, której efektem była ślepota śnieżna nie pozwoliła Polakowi na podjęcie się schodzenia w dół. Został on na wysokości ponad 7000 metrów nad poziomem morza, wówczas gdy jego partnerka podjęła się próby zejścia na dół. Zaalarmowani Polacy przebywający w bazie pod K2 postanowili ruszyć na pomoc. Adam Bielecki, Denis Urubko, Piotr Tomala i Jarosław Botor, którzy należą do ekipy Zimowej Narodowej Wyprawy na K2 ruszyli z pomocą. Pozostawieni przez helikoptery na wysokości 4850 metrów rozpoczęli walkę z czasem i naturą, aby uratować polsko – francuską parę. W bardzo szybkim tempie pięli się w górę aby na wysokości 5970 metrów spotkać się ze schodzącą powoli w dół Francuzką. Po udzieleniu pierwszej pomocy i otrzymaniu dyspozycji ekipa pomogła Elisabeth zejść w dół i wrócili do obozu, skąd himalaistka została zabrana do szpitala. Ze względu na warunki pogodowe i małe prawdopodobieństwo przeżycia Mackiewicza akcja ratunkowa została przerwana. Mimo to, zryw polskiej ekipy zachwycił cały świat, heroizm i bohaterstwo czwórki Polaków docenił niemal cały świat, nazywając ich wyprawę „30 godzin, które zmieniły alpinizm”.

Gdy Elisabeth Revol zaczęła dochodzić do siebie zaczęto przeprowadzać z nią wywiady i dopytywać o szczegóły ich wyprawy. Najwięcej emocji wzbudzają słowa, dające do zrozumienia, że Mackiewicza można było uratować. Revol twierdzi, że głównymi przeciwnikami akcji byli pakistańscy rządzący, którzy nie wyrazili na nią zgody. Ludovic Giambiasi, który koordynował akcję ratunkową przyznaje Francuzce rację, mówiąc, że było wiele trudności ze strony Pakistańczyków, którzy chcieli coraz więcej pieniędzy i skutecznie utrudniali akcję ratunkową. Według partnera Revol, gdyby akcja była przeprowadzona błyskawicznie, szanse na uratowanie Polaka były bardzo duże.

Nie cofniemy jednak czasu. Mackiewicz został na górze i będzie tam już na zawsze. Wszyscy, którzy byli zaangażowani zrobili wszystko, co mogli. Wyprawa i śmierć polskiego himalaisty na pewno wpiszę się w historię Nanga Parbat. Cena tej sławy jest niestety bardzo wysoka, ale pewien rodzaj ryzyka jest wpisany w uprawianie tego sportu.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
ilona kot Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ilona kot
Gość
ilona kot

Wspinanie po górach jest świetnym hobby i pasją, ale czy narażanie własnego zdrowia i życia jest tego warte? Szkoda, że potem z tego powodu cierpią najbliżsi, jak żona- mąż i dzieciaki